42 Rajd Zimowy “Wzgórzami Roztocza”

regulzim16z Wędrowaliśmy po wąwozach i wzgórzach Roztocza Środkowego…

Pobierz regulamin rajdu  >>>Regulamin Rajdu Zimowego (pdf)

Wspomnienia  rajdowe

W sobotni poranek jak zwykle o godz. 8.30 wyruszyliśmy z parkingu pod Lunetą na Rajd Zimowy „Wzgórzami Roztocza”. Tym raem w Rajdzie uczestniczyły grupy młodzieży ze szkół Nr 3 w Zamościu, Gimnazjum Nr 5 , Szkoły Nr 1 w Szczebrzeszynie, Gimnazjum w  Średniem Dużem oraz niezawodni turyści indywidualni. Razem prawie 140 osób.
Jadąc na start zobaczyliśmy ostatki śniegu na stoku narciarskim w Jacni – narciarzy juz nie było chociaż w z komina karczmy uchodził dym.
Na starcie w Potoku za potokiem Świerz na nas juz oczekiwał tajemniczy wąsaty pan tzn. Krzysztof, ktory przyjechał z Suśca do Starej Huty a piechotę przyszedł nas powitać i wędrować z nami. Edward powitał uczestników przedstawił prowadzących i pomocników. Paweł pilnie strzegł aby nikt się nie spóźnił. Wyruszyliśmy na zachód szlakiem niebieskim tzn. centralnym). Jest on najdłuższy na Roztoczu i prowadzi od Szastarki pod Kraśnikiem do Horyńca-Zdroju i ma 196 km.
Doszliśmy do Senderek zobaczyliśmy las w oddali znajdujący się na znaczku rajdowym, minęliśmy kamienną figurę z 1910 r. wykonaną zapewne w pobliskim Józefowie i  biegające po obejściu kasztanowate koniki. Senderkowe pieski poszczekały a jeden czarny pana sołtysa Henia przybiegł do nas i przywitał przyjaźnie wędrowców podając łapę…
Weszliśmy na wzgórze tutaj przy węźle szlaków (centralnego, im. Aleksandry Wachniewskiej i 2 ścieżek spacerowych oraz szlaku konnego) Edward zarządził pierwszy odpoczynek.  Po odpoczynku obejrzeliśmy zdjęcia podziemnych jam i posłuchaliśmy opowieści o historii wioski Senderki.
Poszliśmy ścieżką czerwoną zaglądając do tajemniczych wejść skąd wyciągano kamienie młyńskie.
Po drodze oglądaliśmy nieśmiało rozkwitające przylaszczki i pnącza bluszczu pospolitego.
Wreszcie doszliśmy do miejsca wypoczynkowego są tutaj wiata, stoły i ławy. Następny krótki odpoczynek a później atrakcja  – zajrzeliśmy do kolejnej głębokiej jamy, z której było słychać chrapanie roztoczańskiego misia – po cichutku poszliśmy do następnej na skraju lasu.
W zagajniku czekała na nas niezwykła atrakcja – czakram roztoczański. Kto chciał to naładował się pozytywną energią na cały ten rok… Później wspinaliśmy się na garb wzgórza Senderki, Kto chciał to nawet początkowo biegł po ugorze ale nie było łatwo. Mimo lekkiego zamglenia zobaczyliśmy ze wzgórza Senderki wspaniałe nasze Roztocze i Kotlinę Sandomierską porośniętą Puszczą Solską. Ze wzgórza widać tereny 8 gmin i 3 powiatów.
Później już wolniej zeszliśmy do Starej Huty, przed nami czmychnęła trasa 2 prowadzona przez Andrzeja i Adama, na której wędrowała młodzież ze Szkoły Podstawowej Nr 1 w Szczebrzeszynie i Gimnazjum w Średniem Dużem. Oni wędrowali z Bondyrza po  wzgórzach, wąwozach i ścieżce spacerowej Debry, Zobaczyli wzgórze Dach – najwyższe na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego. Nawet się pomęczyli, bo wspinali się na grodzisko, skakali po kępach traw na grzęzawisku no i błotko też zaliczyli.
Na mecie witali nas kierownik Rajdu Kazio i gospodarz  – komendant straży w Starej Hucie pan Rafał Złotorzyński. Kolega Marian serwował wodę z sokiem, pieczętował książeczki OTP i dbał o ognisko.

Później odbyły się konkursy:
– w krajoznawczym brało udział 7 rajdowiczów – najlepiej odpowiadały: Ania Biczak i Patrycja Bizior ze Szczebrzeszyna
– konkurs piosenki o zimie śpiewał drużyny ze Szczebrzeszyna i SP Nr 3 z Zamościa. Pięknie śpiewały a za scenę służyła im kupa kamieni,
– odbył się również konkurs sprawnościowy tzn. biegi w workach. Kto dobiegł do mety i nie przewrócił się  otrzymywał smakowity lizak…

Na zakończenie rozdaliśmy nagrody oraz wręczyliśmy odznaki „Siedmiomilowe Buty” dla młodych turystów z SP Nr 3 w Zamościu. Kolega Kazio podziękował za udział w Rajdzie opiekunom i młodzieży oraz starszym wędrowcom.
Pan Rafał  – komendant straży pożarnej w Starej Hucie zaprosił wszystkich do odwiedzenia Starej Huty. Uczestnicy Rajdu też serdecznie dziękują za pomoc i gościnne przyjecie. Dziękujemy panu Krzysztofowi Borkowi i jego kierowcom za bezpieczną podróż.

Do spotkania  na Rajdzie „Spotkanie z Wiosną” w kwietniu z metą w Dzierążni.

Wspominał Edward